|
Jeszcze raz za wszystkie wskazówki bardzo dziękuję. Jakoś sobie to spokojnie potłumaczyłem i ułożyłem w głowie (dzięki za podpowiedź z trikiem duń-ang-pol). Miałem jedynie kłopot z tłumaczeniem słowa "karensdag" - wiem o co w tym rozwiązaniu chodzi, ale nie potrafię wykombinować polskiej nazwy. Reszta jest jasna. Moje wnioski: widać wyraźnie, że w zmianach jest tendencja do zwiększania aktywności (zwłaszcza absolwentów, co ciekawe, bo w statystykach akurat młodzi Duńczycy trzymają się dobrze na rynku pracy - oczywiście o ile porównamy to z innymi państwami (ale np. wobec Szwedów mają o niebo lepsze statystyki rynku pracy)). A jednocześnie do jeszcze większego uelastyczniania zasad dotyczących zasiłków. Chociaż (i to też jest dla mnie małe odkrycie) te zmiany nie wydają się jakieś bardzo drastyczne. Raczej korekta i spokojne ukierunkowanie polityki rynku pracy, niż rewolucja.
|